BABA JAGODOWA

kolejny leśny demon kobiecy. Przywdziewała suknię z leśnego runa i szwendała się po lasach. Była niebezpieczna szczególnie dla dzieci, straszyła je gdy zbierały jagody lub grzyby, a gdy je złapała potrafiła udusić.

Pewnie wygodne wytłumaczenie da rodziców niesfornych dzieci, żeby same nie chodziły do lasu.

KANIA

Kania jak wiemy to ptak drapieżny, lecz podobno może przybrać postać pięknej kobiety zlecieć na chmurze i porywać dzieci. Gdy złapała dziecko, zasłaniała się gęstym obłokiem i ulatywała na nim nad dzikie bory i ostępy. Porwane dzieci nigdy już nie wracały.Dopóki nie zająłem się projektem z demonami słowiańskimi nie słyszałem nigdy o Kani, a to jednak przerażający demon, czy Wy ją znacie?

LICHO

Licho,demon którego nie trzeba szczególnie przedstawiać bo wiele powiedzonek z nim pozostało do dziś, „Licho wie”, „do Licha” itp. (znacie jakieś inne?) Podobno wyglądem przypominał wychudzoną kobietę lub małe zwierzątko. Małe zwierzątko robiło małe szkody, ale kobieta jak się przyczepiła do rodziny wyniszczała ją, zsyłając masę nieszczęść. Gdy dokonała swego dzieła szła dalej w poszukiwania nowych nieszczęśników. Podobno to jedyny demon, na którego nie było rady…

SPOR

personifikacja plenności i płodności.Traktowany jako abstrakcyjna siła sprawcza powodzenia, wzrostu i obfitości. Przedstawiany jako mężczyzna o kędzierzawych włosach, a w niektórych regionach jako chomik lub szczur z woreczkiem.Wiązany z pasożytniczym grzybem sporyszem, który lokalnie nazywany był „matką zboża” i uznawany za wróżbę dobrych plonów.Jego nazwa wywodzi się znaczeniowo ze wspólnych dla wszystkich Słowian słów spory, sporo, przysparzać.

WIEDŹMA

Według tradycji słowiańskiej pierwszą kobietę obdarował magią Weles, pełniący nad nią pieczę.Wtajemniczone dziewczę zaczęło przekazywać wiedzę innym kobietom. Początkowo wiedźmy pełniły rolę słowiańskiego Eskulapa. Były protoplastami słowiańskiej opieki medycznej. Kojarzone także z zielarkami, znachorkami i akuszerkami. Bliźniacze podania i legendy o wiedźmach krążą nie tylko na Słowiańszczyźnie (m. in. Serbia, Chorwacja), ale mają również zasięg germański i celtycki.

POŁUDNICA

Południce,czy inaczej przypołudnice, są najpowszechniej występującym demonem w domenie polnej. Spotykane głównie na północnej Słowiańszczyźnie. Obawiać się ich mógł każdy pracujący w polu podczas lipcowych i sierpniowych skwarów, szczególnie leniuchujący bądź ucinający sobie drzemkę. Południce zadawały zagadki, okaleczały, powodowały omdlenia, zawroty głowy i nie wzdrygały się przed zabiciem swoich ofiar, wybierając głównie uduszenia w tym celu.Oczywiście, jeśli dekapitacja sierpem była zbyt oczywista. Czasem były kusząco pięknymi kobietami z rozwianymi, jasnymi włosami. Rozpoznać je można właśnie po dzierżonym w ręku sierpie, a czasem z workiem na porwaną dziatwę. Mogły być zmiennokształtne i przeistaczać się w wiry powietrzne.

Są odpowiednikiem i wytłumaczeniem udaru słonecznego.

UTOPIEC

„W gniewie mogły robić wiry wodne, wylewy niszcząc pola uprawne i okoliczne domy, wchodzić w szkodę, moczyć stogi siana. Jednak z największą lubością topiły ludzi oraz bydło. Żywi dbali o zabiegi ochronne takie jak składanie ofiar z bydła i pokarmów w toni. […]Z wiarą w utopce wiązał się zakaz kąpieli do czasu Kupały. […]” – a teraz chyba zakaz kąpieli obowiązuje do św. Jana Chrzciciela, który powinien ochrzcić wodę?

tekst- PIJANA MORANA – BLOG SŁOWIAŃSKI

BABA JAGA

Wszyscy znają ją z opowieści jako złą staruchę z czarnym kotem, mieszkającą w domku na kurzej łapce, porywającą i pożerającą dzieci. Ciekawe ile z nas wie kim była naprawdę nasza słowiańska Baba Jaga zanim chrystianizacja zmieniała jej charakter.

W kilku zdaniach postaram się przybliżyć Wam jej postać.

Pewnym jest, że Baba Jaga zajmowała znaczące miejsce w wierzeniach słowiańskich, prawdopodobnie była ona jedną z bogiń, być może boginią przemiany.
Pomagał osobom przejść z jednego stanu w drugi. Dzieciom w dorosłość, chorym w zdrowie, zmieniała zioła w napary i leki.
Przypisywana jest jej mocy rozmawiania z dzikimi zwierzętami. Porusza się zatem w dwóch światach ludzkim i zwierzęcym, może pomaga nam odkryć to co w nas dzikie i pierwotne, złączone z naturą.

Do obecnych czasów przetrwały jej atrybuty: kocioł i miotła, ale większość związanych z nią symboli: ogień, sowa, odosobnienie, las, kruk, wąż, tajemnicza chata gdzieś między niebem a ziemią wskazują na jej transformacyjny charakter.

Myślę, że w dzisiejszych czasach żyją wśród nas Baby Jagi, wystarczy znaleźć na wsi szeptuchę, wiedzącą, zielarkę.

Chciałem Wam jeszcze polecić książkę „Baba Jaga. Tajemnicza postać słowiańskiego folkloru”. Dowiecie się tam na pewno wiele więcej o tej fascynującej postaci.

Bibliografia:

Jerzy Strzelczyk: Mity, podania i wierzenia dawnych Słowian. Poznań, wydawnictwo Rebis, 2007, s. 47.

Andrzej Kempiński: Encyklopedia mitologii ludów indoeuropejskich. Warszawa, wydawnictwo Iskry, s. 63.

Andrzej Szyjewski: Religia Słowian. Kraków, wydawnictwo WAM, 2004, s. 181.

Zygmunt Krzak, Baba Jaga [w:] Od matriarchatu do patriarchatu, Warszawa 2007, s. 371-373.

Barbara i Adam Podgórscy: Wielka Księga Demonów Polskich – leksykon i antologia demonologii ludowej. Katowice, wydawnictwo KOS, 2005, s. 34.